Poniedziałkowy Mecz Dnia zapowiadał się jako spore wyzwanie dla 19-letniego Alana Ważnego. Po drugiej stronie siatki stanął Tom Gentzsch, świeżo upieczony triumfator zawodów ATP Challenger w Hadze i jeden z głównych pretendentów do zwycięstwa w całym Szczecin Open. Młody rzeszowianin wyszedł na kort bez kompleksów. Od pierwszych wymian grał agresywnie i już w piątym gemie zanotował przełamanie. Choć Gentzsch zdołał odrobić stratę i po zaciętej końcówce wygrał pierwszą partię 7:5, Polak nie dał za wygraną. W drugim secie Ważny dotrzymywał kroku utytułowanemu rywalowi, doprowadzając do tie-breaka. W nim zagrał niemal bezbłędnie, wygrywając 7:3 i wzbudzając entuzjazm na trybunach Kortu im. Bohdana Tomaszewskiego. Trzecia partia należała jednak do Niemca, który wykorzystał zmęczenie Polaka i zamknął spotkanie wynikiem 6:0.
Dwa pierwsze sety uważam za naprawdę bardzo dobre w moim wykonaniu. W trzecim niestety nie utrzymałem koncentracji i nie byłem w stanie grać już na tak wysokim poziomie. Możliwość rywalizacji z zawodnikiem z okolic 150. miejsca w rankingu daje jednak bardzo dużo. Muszę po prostu popracować nad tym, by utrzymać tak wysoki poziom na pełnym dystansie spotkania - podsumował po meczu Alan Ważny.
Zmiana warty w eliminacjach: Pieczonka gra dalej, Knitter odpada
Filip Pieczonka przypieczętował awans do turnieju głównego, pokonując w finale eliminacji Ukraińca Nikitę Mashtakova 6:3, 6:2. Pieczonka przeszedł przez dwuetapowe kwalifikacje bez straty chociażby jednego seta (w niedzielę ograł Carlosa Sancheza Jovera), wykazując się świetną dyspozycją serwisową.
Licznie zgromadzona publiczność wspierała reprezentanta gospodarzy, Kacpra Knittera. Szczecinianin musiał jednak uznać wyższość czeskiego zawodnika Martina Krumicha, przegrywając 2:6, 2:6. Dla młodego tenisisty był to jednak wyjątkowy występ.
Jako dziecko przychodziłem tu co roku, oglądałem mecze i marzyłem, żeby kiedyś samemu wystąpić na tym korcie. Jestem ogromnie wdzięczny za tę szansę. Wiem, że czeka mnie jeszcze mnóstwo ciężkiej pracy - przyznał po spotkaniu Knitter.
Rywalizacja we wtorek rozpocznie się już od godziny 10:30. Polscy fani tenisa ponownie pojawią się na trybunach, by dopingować dwóch swoich reprezentantów: Filip Pieczonka vs. Tiago Pereira i Daniel Michalski vs. Marvin Möller.