Spis treści
Umowa bez uzasadnienia i bez kontrasygnaty
Prokuratura ustaliła, że były burmistrz zawarł ze Szczecinecką Lokalną Organizacją Turystyczną (SZLOT) umowę, która pozwalała jemu i rzecznikowi korzystać z karty płatniczej organizacji podczas wydarzeń, które SZLOT organizował dla miasta. Problem w tym, że – jak podkreślają śledczy – taka umowa była całkowicie zbędna.
– Umowa ta była niezasadna, ponieważ wcześniej została zawarta umowa również z Urzędem Miasta, na mocy której organizacja turystyczna pokrywała wszelkie koszty organizowanych przez siebie imprez na zlecenie miasta. Nie było żadnego uzasadnienia, aby panowie mogli swobodnie korzystać z tych kart – mówi w rozmowie z Radiem ESKA prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Co więcej, dokument podpisano bez wymaganej kontrasygnaty skarbnika, co narusza przepisy o finansach publicznych.
Wydatki na alkohol i refakturowanie na miasto
Z karty SZLOT-u opłacano rachunki, paragony i faktury, które następnie trafiały do urzędu i były refakturowane na miasto. Według prokuratury urzędnicy mieli w ten sposób wypłacić sobie ponad 67 tys. zł, a próbowali uzyskać kolejne 58 tys. zł.
– Wskazywali, że ponieśli wydatki o charakterze służbowym, podczas gdy były to wydatki konsumpcyjne, w tym również na zakup alkoholu – podkreśla prok. Dziadczyk.
Delegacje, które nie były delegacjami
Śledczy przedstawili również zarzuty dotyczące dwóch wyjazdów:
Konferencja w Sopocie – na koszt miasta wysłano osoby, które nie były pracownikami urzędu.
Konferencja samorządowa w Poznaniu – według dokumentów miała odbyć się tam, jednak faktycznie konferencja była w Łodzi. Wyjazd do Poznania – jak ustaliła prokuratura – był wyjazdem towarzyskim na mecz piłkarski.
– Za zarzucane czyny obaj panowie odpowiadają wspólnie. Grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności – dodaje prok. Dziadczyk.
Sprawa trafiła do sądu
Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Szczecinku. Obejmuje on zarzuty niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień oraz działania na szkodę interesu publicznego. Oskarżeni nie przyznają się do winy.