Rozprawa o czary na wokandzie. Sydonia von Borck w szczecineckim sądzie. [ZDJĘCIA + AUDIO]

W murach Sądu Rejonowego w Szczecinku ożyła historia najsłynniejszej pomorskiej „czarownicy”. W ramach obchodów Dnia Edukacji Prawnej odbyła się tam niezwykła rekonstrukcja procesu Sydonii von Borck.

Lekcja historii i prawa

Rekonstrukcja miała na celu nie tylko przybliżenie postaci Sydonii, ale przede wszystkim naukę o tym, czym jest rzetelny proces. Jak zaznaczył Bartosz Rumiński, rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej w Koszalinie, wcielający się w rolę obrońcy Eliasa Paula:

Ten proces nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, bo wyjaśnienia, które zostały wydobyte z oskarżonej niesłusznie o czary, nie mogą mieć rangi dowodu w rozumieniu prawa nowożytnego.

Kim była Sydonia von Borck?

Sydonia von Borck nie była postacią fikcyjną ani mityczną wiedźmą, lecz doskonale wykształconą szlachcianką.

Sydonia była jedną z najsłynniejszych teraz po latach pomorskich szlachcianek, którą możemy nazwać ofiarą własnych czasów patriarchatu i też paranoi czasów polowań na rzekome czarownice.

- mówiła na antenie Radia ESKA Szczecinek Paula Apanowicz.

Jej życie naznaczone było tragizmem. Po namiętnym, lecz nieszczęśliwym romansie z następcą tronu dynastii Gryfitów, Ernestem Ludwikiem, została zmuszona do opuszczenia dworu,. Resztę życia spędziła na walce o należny jej spadek, który podstępem odebrał jej brat Ulrich,. W świecie zdominowanym przez mężczyzn jej determinacja była odbierana negatywnie. Adwokat Bartosz Rumiński celnie to podsumował:

Sprawiedliwość była luksusem zarezerwowanym wyłącznie dla mężczyzn, którego to wtedy mężczyznę nazywano buntownikiem bądź filozofem, a kobietę nazywano czarownicą.

Kim była Sydonia von Borck?

Sydonia von Borck to jedna z najbardziej tajemniczych i jednocześnie tragicznych postaci w historii Pomorza Zachodniego. Urodzona około 1548 roku w możnym, wpływowym rodzie von Borcków, była dobrze wykształconą, niezależną i świadomą swojej pozycji szlachcianką. W czasach, gdy kobiety rzadko miały możliwość decydowania o własnym losie, Sydonia wyróżniała się nie tylko inteligencją, ale też odwagą w walce o swoje prawa.

Jej biografia to gotowy materiał na dramat historyczny: młodość spędzona na dworach pomorskiej arystokracji, nieszczęśliwa miłość do księcia Ernesta Ludwika, konflikt o majątek z własną rodziną, a wreszcie – oskarżenie o czary, które doprowadziło ją na stos. To właśnie połączenie silnego charakteru, samotnej walki o sprawiedliwość i niechęci otoczenia sprawiło, że stała się idealnym celem dla ówczesnych polowań na „czarownice”.

Absurdalne zarzuty i mroczny finał

Proces Sydonii, który zakończył się jej ścięciem i spaleniem na stosie w 1620 roku, opierał się na ponad 70 absurdalnych zarzutach. Oskarżano ją o rzucenie klątwy na ród Gryfitów, ale także o rzeczy tak błahe jak wielokrotne mycie się w tej samej wodzie czy odpowiedzialność za pojawienie się gąsienic w plonach.

Z dzisiejszej perspektywy proces ten był czystym bezprawiem. Sydonia była poddawana bestialskim torturom, takim jak łamanie rąk i nóg czy stosowanie „pomorskiej czapki” ściskającej głowę. Choć początkowo dzielnie zaprzeczała winie, po drugiej serii tortur ugięła się i przyznała do rzekomego czarownictwa.

Dlaczego Sydonia jest ważna dla historii Pomorza Zachodniego?

Sydonia von Borck to dziś symbol niesprawiedliwości, jaka dotykała kobiety w epoce procesów o czary. Jej historia pokazuje, jak łatwo można było zniszczyć czyjeś życie, wykorzystując przesądy, strach i patriarchalne struktury władzy. Proces Sydonii był jednym z najgłośniejszych w całym regionie – nie tylko ze względu na jej szlacheckie pochodzenie, ale też na skalę absurdalnych oskarżeń, które wobec niej wysuwano.

Dla Pomorza Zachodniego jej los stał się mrocznym dziedzictwem, przypomnieniem o czasach, gdy prawo było narzędziem opresji, a nie ochrony. Współcześnie Sydonia jest coraz częściej przedstawiana jako ofiara systemu, a jej historia inspiruje do refleksji nad tym, jak ważne są rzetelne procedury prawne i poszanowanie praw człowieka.

Paula Apanowicz opowiedziała o wzgórzu, niedaleko którego obecnie znajduje się cmentarz:

To miejsce też służyło jako miejsce do rozpalania stosów w szczecineckich procesach o czary (...) to jest taki mroczny symbol naszej historii tutaj regionu.

To właśnie dlatego rekonstrukcje jej procesu – takie jak ta w Szczecinku – mają tak duże znaczenie edukacyjne. Pokazują, że nawet po 400 latach jej historia wciąż potrafi poruszać i skłaniać do myślenia o tym, jak łatwo społeczeństwo może ulec manipulacji i zbiorowej histerii.

Paula Apanowicz

i

Autor: Natalia Błachowska

Paula Apanowicz odwiedziła studio Radia ESKA Szczecinek, aby opowiedzieć tragiczną historię Sydonii von Borck. Posłuchajcie!

Paula Apanowicz o historii Sydonii von Borck
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Dajemy Oscara już za 6/10
Pytanie 1 z 10
Oscarowa gala za nami, więc zacznijmy rekordem. Ile Oscarów najwięcej udało się zdobyć jednemu filmowi?